|
Wigilia to trudny sprawdzian dla każdej Ewy. Aby tradycji stało się zadość, na stole powinno znaleźć się 12 wigilijnych potraw - postnych, co wcale nie oznacza lekkostrawnych. W tym pięknym dniu do kolacji siadamy głodni i mamy apetyt na wszystko, co jest na stole. W trakcie wieczoru, wraz ze zmieniającymi się daniami, gaśnie nasz entuzjazm do jedzenia i rośnie dyskomfort w jamie brzusznej. Ale każda Ewa namawia do dalszej degustacji - przecież tyle wysiłku włożyła w przygotowanie dań. W tym roku byłam przygotowana na taką sytuację. Wśród dań wigilijnych na tradycyjnym sianku postawiłam do dyspozycji gości nowy produkt CaliVity® - Digestive Enzymes. Sama wypróbowałam go już wcześniej, a moje doświadczenie było rewelacyjne. W trakcie kolacji moja radość była podwójna. Goście z ciekawością podeszli do dodatkowego „dania”, spróbowali go pomiędzy innymi przysmakami. Efekt był zaskakująco dobry. Nikt nie oponował przy kolejnych potrawach i wszystkim udzielał się miły nastrój wigilijnej kolacji. Goście nie „cierpieli z przejedzenia” i w pogodnym nastroju wrócili do swoich domów, by następnego dnia spotkać się znowu przy świątecznym stole. Mój zachwyt nad Digestive Enzymes nie ustaje. Jest to suplement, który stosuję każdego dnia w trakcie głównych posiłków i nie mam już wcześniejszych kłopotów z przemianą materii.
Miłośniczka suplementów
lek. med. Ewa Trębas- Pietraś Źródło: "CaliNews", marzec 2007
|